Kto z nas nie ma bałaganu w domu? Często, kiedy odsuwamy na przykład łóżko, mało co nie dostajemy ataku serca. Ten kurz, te wszystkie leżące, stare śmierdzące skarpetki. Jest to najgorsze co może być. Jednak takie porządki robimy praktycznie tylko od święta, bo w innym wypadku zupełnie nam się nie chce tego robić. Nie ma w tym nic dziwnego. No może z wyjątkiem niektórych osób, głównie dziewczyn, które kochają sprzątanie. Jest takich osób na świecie naprawdę mała ilość. Często także to, że nie lubimy sprzątać, a w naszym domu panuje wieczny bałagan nie jest winą naszego lenistwa, ale półkul mózgowych. Może wydawać się to bardzo kontrowersyjne, ale tak jest. Przede wszystkim dlatego, że prawa półkula kocha twórczy styl życia, czyli mały nieporządeczek, natomiast lewa półkula mózgowa kocha porządek, chce po prostu otaczać się w bardzo czystym i schludnym pomieszczeniu, a nie znosi brudu. Więc, kiedy nie lubimy sprzątać, jest jedno rozwiązanie, albo zatrudnić sobie sprzątaczkę, albo po prostu wziąć ślub z osobą o lepiej wykształconej lewej półkuli.